Do polityka

Choćbyś najświętsze składał obietnice

I przedwyborczo pudrował oblicze,

Choćbyś świątyni całował podłogę,

bez Boga w sercu - u nas budzisz trwogę.

 

Gmin wiarę ceni, jak jego ojcowie,

to ważnym czuje, co czuli przodkowie.

Choć naród mamisz czczymi obietnice,

Twa mowa próżna, wnet odejdziesz z niczem.

Darmo rodacy będą cię wybierać,

Darmo w poselskie zaszczyty ubierać,

Kiedy wartości sobie ważysz lekce,

Ciebie do rządów polski naród nie chce.

 

A czas nadejdzie, ja mocno w to wierzę,

Że dobry wybór uproszą pacierze,

Że nowych ludzi przyjdzie rządzić plemię,

Odnowią pięknie naszą polską ziemię.

 

A wtedy poznasz, polityku, sprawę,

Co to ukochać Polskę i Warszawę,

Co - Boga chwalić i służyć bliźniemu,

Co - żyć ku dobru, nie hołdować złemu.

Agnieszka Przybylska

Jesteś tutaj: Strona Główna Kącik Poezji Do polityka