Taniec

Bal, baletnica, biała sukienka.

Taniec, gracja, subtelność.

Jej włosy w powiewach muzyki.

Jej oczy uśmiechnięte łagodnie.

Cała Ona jest jakby tańcem.

 

Gdy tak tańczy tancerka śnieżnobiała

w wianku kwiecistym na głowie,

to swoją urodą niewinną

zaczarowuje wszystkich dookoła.

I każdy jest jakby inny,

jakby odmieniony

przez Tę śnieżnobiałą lilię.

 

Wpatrzeni, zauroczeni,

w muzyce tańca wtopieni,

podziwiają goście weselni

ten cud Boży

- cud śnieżnobiałej tancerki.

 

Tancerka owa tańczy

swój taniec radości,

będąc białym kwiatem

dla Tego, który miłością

uniósł jej serce do góry.

Karol Tomczyński