Nadziejo, nie opuszczaj mnie

Ból, apatia, zniechęcenie.

Dokąd idę, którąż z dróg.

Gdzie me miejsce w Bożym świecie.

Gdzie ma misja, nie wiem gdzie.

 

Czy wplątany jestem w nicość?

Czy kieruję się do dna?

Czy potrafię opanować,

swoje czucie, rozum, zmysł?

 

Czy odnajdę siebie wreszcie?

Czy pomoże mi w tym Bóg?

Czy nad życiem mym doczesnym

zapanuje światło, spokój, Duch?

 

Lecz Nadzieja jest potężna,

bo pochodzi z Dobra gór.

W niej przeżycie me jest pewne,

w niej dostąpię Serca znak.

 

A gdy tak rozważam skrycie,

świadom tego tylko Bóg,

to w mym sercu już rozkwita

róża piękna, błękit, śpiew.

Karol Tomczyński

Jesteś tutaj: Strona Główna Kącik Poezji Nadziejo, nie opuszczaj mnie