Słońce we włosach

Żonie Reginie

Niezwykła moja Żono,

widzę Cię w tym słońcu

prawie zachodzącym,

gdy we włosach Twoich

blask promieni

gwiazdą jakby jasną

błyszczał z Twojej głowy.

 

Gdy stałaś tak na molo

z wodami jeziora wokół,

w letniej sukience,

z pogodnym obliczem,

stałaś wtedy jak Ta,

którą letni wiatr ogłasza

za swoją Panią, za swą Gwiazdę.

W tym ulotnym wietrze,

w tym słońcu

już przemijającym tego dnia,

byłaś Tą radością, Tą,

którą Bóg w darze mi zesłał.

 

Ale wiem, że Twa postać,

Ty - dziewczyno ze słońcem we włosach,

byłaś czymś więcej, niż moją żoną,

byłaś tchnieniem Jego,

tchnieniem Boga,

który obdarował nas wzajemnie sobą,

który w jedność ciała nas złączył

i przeznaczył na drogę,

która wiedzie do Niego samego,

do Boga.

Karol Tomczyński

Jesteś tutaj: Strona Główna Kącik Poezji Słońce we włosach