Frankowi

Intelektualista,
powiadają,
ostatni poległ
w Ostaszkowie,
a może Kozielsku.

To nie tak.

I z kamieni
mogą powstać nowi:
bujni, jak dawniej,
prawi, jak dawniej,
tylko nazwiska nie te.

Rośnie cicho młody las,
faluje, przelewa się
po falach internetu.
Gorące serca, chłodne głowy...

Nie jest źle,
nie jest źle,
moja Polsko.

22 luty 2009 r., Agnieszka Przybylska