Pierniczki

Składniki:

1/4 szklanki miodu

5 łyżek miękkiego masła

1/2 szklanki brązowego cukru (lepiej zastąpić cukrem pudrem)

1 jajko

2 i 1/4 szklanki mąki

1 łyżeczka sody

3 łyżeczki przyprawy do piernika (dałam więcej)

opcjonalnie: 1 łyżeczka kakao (jeśli lubicie, gdy pierniczki mają ciemniejszy kolor)

 

Wszystkie składniki wymieszać i zagnieść ciasto. Rozwałkować, delikatnie podsypując mąką (podsypałam sporo, by się ciasto nie kleiło), na grubość ok 3 mm, wycinać pierniczki.

Witrażyki: w pierniczku wyciąć otworek, pokruszyć (wałkiem, w woreczku) landrynki, napakować do otworków (z górką). Przy pomocy słomki lub wykałaczki można wyciąć otworek na wstążkę.

Układać na blaszce wyłożonej papierem i piec około 10 minut w temperaturze 180C. Uważać, by nie piec za długo, bo będą miały posmak goryczy. Po upieczeniu wystudzić i ozdobić.

Lukier: jedno białko roztrzepane mikserem z taką ilością cukru pudru (dość dużo), by tworzyło gęstą, nierozlewającą się masę. Lukier można zabarwić przy pomocy barwników spożywczych lub naturalnie: kolor czerwony - koncentrat barszczu, niebieski - jagody, pomarańczowy - sok z marchewki, itp.

By pierniczki ładnie się błyszczały i miały ciemną skórkę, można przed pieczeniem posmarować roztrzepanym jajkiem.

Po upieczeniu są mięciutkie, później twardnieją, by znów zrobić się miękkie chłonąc wilgoć z powietrza. Przechowywać w szczelnym pojemniku (długo się przechowują).

Weronika Herich