Skąd i dokąd

Zagoniliśmy się w tym naszym życiu... Codzienne sprawy wirują coraz szybciej i szybciej...

Zestresowani, oczekujący szybkich sukcesów, sfrustrowani ich brakiem, smagani biczem czasu po plecach, zawsze zbyt mało zasobni - czy jeszcze nie zapomnieliśmy kim jesteśmy?!

Doskonale pamiętamy o "tłustym czwartku", świetnie o "śledziku" - jakoś o "środzie popielcowej" mniej, a może właściwie nie chcemy pamiętać. Księga mówi bowiem "...o śmierci, jakże przykra jest pamięć o tobie...".

Jednak warto jest wstąpić do katolickiej świątyni tego dnia i pozwolić sobie posypać głowę popiołem i wpuścić do swojego ucha świdrujący dźwięk - "prochem jesteś i w proch się obrócisz, nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię".

Czemu warto? Ano – bo dzisiejszy człowiek utracił właściwy dystans do tego co go otacza i do tego kim jest, czyli ogólnie - jaka jest jego kondycja. Uznaje tylko to co może zobaczyć, zmierzyć i zbadać, niepomny na to, że jeszcze nie tak dawno wielu rzeczy nie mógł ni zobaczyć, ni zmierzyć ni zbadać - a one istniały!!!

Dziś w swoim prostym myśleniu oraz wewnętrznym zadufaniu, że wszystko już zostało zobaczone, zmierzone, zbadane - człowiek zdaje się zamykać na wszystkie Te Tajemnice, które nas nieodmiennie otaczają.

Stąd głębokie tradycje celebrujące Największe z Tajemnic są najpierw spłycone do granic możliwości i wypierane przez blichtr codzienności, następnie nasze ludzkie najgłębsze "Ja" zostaje zamazane, zniekształcone – nastawione tylko i wyłącznie na samego siebie i tylko na tę krótką chwilę, jaką jest nasze ziemskie bytowanie.

Nasza cywilizacja została zbudowana w oparciu o pracę oraz mądrość ogromnie wielu pokoleń. To co uważamy za nasz dorobek intelektualny i kulturowy, w rzeczywistości swoimi korzeniami sięga do najodleglejszych czasów.

Jaki to wszystko ma sens? Skąd i dokąd zmierzamy?

Takie pytanie powinna stawiać i szukać na nie odpowiedzi każda istota rozumna.

Dzisiejszy dzień jest właściwy do postawienia tego pytania, a wszystkie dni po nim następujące do szukania odpowiedzi.

Kiedy zamyka się ostatni akt ludzkiego pielgrzymowania, nad doczesnymi szczątkami wypowiadane jest takie oto zdanie - "...prochem jesteś i w proch się obrócisz, ale Bóg wskrzesi ciebie w dniu ostatecznym...".

Słowa Księgi Życia mówią bowiem "...nadzieja nasza pełna jest nieśmiertelności...".

 

Środa Popielcowa AD 2011

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.