Bajka o komputerowym Kopciuszku

Żyła raz sobie dziewczyna
o imieniu Kopciuszek.
Na kompie słabo się znała,
czy płazem jej ten fakt uszedł?

Szary, niepozorny Kopciuszek
myślał, że nic nie umie,
bo myli Windowsa z Linuxem
i na Exelu się nie rozumie.

Aż raz królewicz, jak z bajki,
rozesłał e-maile wieczorem.
Rozniosła się wieść w sieci:
bal w restauracji "Pod turem".

 

Szara, niepozorna dziewczyna
swego maila nie przeczytała;
co z tego, że do niej też przyszedł:
na kompie znów poczta nie działa.

Inne dziewczyny z sieci
już stroją się o tej porze,
a nasz Kopciuszek zgnębiony
wciąż poczty odpalić nie może.

Ruch zrobił się w internecie,
już fora tętnią od plotek:
"ach, którą - jak myślicie -
wybierze królewicz na żonę?"

Szara, niepozorna dziewczyna
na forum nie zaistniała,
choć też by mogła być znana,
gdyby tam dostęp miała.

Oto bal w restauracji "Pod turem".
Real, wirtual, czy sen?
Kopciuszek podjeżdża autem,
a tłum podziwia jej wdzięk.

Bo szara, niepozorna dziewczyna
zrobiła wreszcie RESTART,
komputer uruchomiła
i weszła w bajkowy świat.

Twarz rozjaśniła radością
i szare ubranie zmieniła,
bez wróżki balowym gościom
walory swe ujawniła.

Tak właśnie piękna perła,
co w szarej muszli tkwi,
gdy zostanie odkryta
barwami tęczy lśni.

A. Przybylska / M. Klajn

Jesteś tutaj: Strona Główna Bajki dla dzieci Bajka o komputerowym Kopciuszku