Reminiscencje wyborcze

Są wczesne godziny ranne. W gronie przyjaciół oczekiwaliśmy na wstępne wyniki wyborcze.

Dla mnie, czyli Piotra Gróbarczyka, były te wybory bardzo istotne. Po trzynastu latach pracy społecznej na rzecz naszych miejscowości (Kamieniec Wrocławski Łany) oraz dwóch kadencjach równoległej pracy samorządowej (osiem lat) przyszedł czas na ocenę mojej pracy. Zresztą nie tylko mojej, bo czas miniony był nierozerwalnie połączony z moim kolegą Jerzym Misztalem, człowiekiem o wielkim sercu i otwartości na sprawy społeczne. W naszych działaniach brało udział jeszcze kilka innych bardzo ważnych osób, jednak w kontekście wyborów nie będę o Nich pisał.

Dzisiejsza noc przyniosła ocenę naszej pracy, trudu, inwencji i zapału.

Zanim napiszę o wystawionej ocenie pozwólcie drodzy czytelnicy, a zarazem mieszkańcy, że padnie słów kilka mojej osobistej oceny minionego czasu.

Po skutecznej obronie przed powodzią '97 roku powstał nieformalny komitet, na którego czele zdecydowano głosowaniem postawić mnie.

Jeszcze w czasie trwania powodzi energicznie zabrałem się do pracy i wraz ze sztabem ludzi nieśliśmy pomoc powodzianom z Kotowic. Równocześnie działaliśmy na rzecz odkłamywania przekazów związanych z Łanami. Trzeba było zadbać o naprawę wałów, a także prowadziliśmy działania na szczeblu prokuratury. Pisaliśmy wiele pism, których byłem zazwyczaj głównym autorem. Zorganizowaliśmy konferencję prasową, a swoim uporem doprowadziliśmy do nakręcenia programu "Sprawa dla reportera".

W rocznicę powodzi odsłoniliśmy pomnik "Łuk Triumfalny" oraz zorganizowaliśmy Piknik w Łanach. Imprezę z roku na rok dźwigaliśmy na wyższy poziom goszcząc takich artystów jak: Halinę Frąckowiak, kabareciarza Gerczaka, Andrzeja Rosiewicza, Krzysztofa Krawczyka, zespół Leszcze, zespół RH+, Łzy, Big Cyc, Zbigniewa Wodeckiego, Kordka, Norbiego, Gąssowskiego, De Mono, Piaska, i wielu innych artystów.

Były pokazy strongmenów, boksu, floretu, mody, wybory miss piękności, i wiele innych działań.

Impreza dzięki naszej pracy rozrosła się, goszcząc corocznie w trakcie trwania około 10 tys. ludzi.

W jej ramach odbywał się ogólnopolski bieg "Pod Powodziową Falę".

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom społecznym stworzyliśmy program 40+ w ramach, którego odbywały się wyjazdy w góry na narty, systematyczne wyjazdy do parku wodnego w Oleśnicy, spektakle teatralne, wyjazdy na trasy piesze i do miejsc pamięci historycznej.

Nadto nawiązaliśmy bardzo dobrą współpracę z Łanami integrując dwie miejscowości i zacierając granice pomiędzy nimi. W nasze działania włączyliśmy rodziny z dziećmi niepełnosprawnymi oraz rodziny borykające się z trudną sytuacją finansową. Nadaliśmy stowarzyszeniu prężności i poszerzyliśmy grono jego członków włączając kolejne dwie miejscowości w jego struktury, mianowicie Czernicę i Jeszkowice oraz jedną osobę z Wrocławskiego osiedla Wojnów.

Działania skierowane były dla wszystkich mieszkańców naszej gminy, czym jako stowarzyszenie bardzo wyróżnialiśmy się spośród innych stowarzyszeń działających głównie dla swojej miejscowości. Utworzyliśmy stronę internetową www.spolecznykomitet.pl która swoimi treściami świetnie promowała naszą gminę, pokazując jej piękne zakamarki, aktywność ludzką i dorobek kulturalny. W wyniku działań promocyjnych oraz zainteresowania stroną - ilość odsłon stale rosła utrzymując się na poziomie około 500-600 dziennie, a w sytuacjach szczególnych, analogicznie do kilku tysięcy.

Taka Sytuacja była, kiedy w trakcie zagrożenia powodziowego w obecnym roku (2010) na tej stronie umieszczałem co dwie godziny komunikaty o stanie Odry i Widawy z różnych miejsc naszej gminy i nie tyko. Informacje poparte były fotkami z datą i godziną. Dla wielu ludzi była to jedyna informacja o stanie zagrożenia ich dobytku w czasie nieobecności.

Zaplanowaliśmy budowę kompleksu sportowo rekreacyjnego na placu festynowym przy ulicy kolejowej z należytą infrastrukturą, ścieżkami dla rolkarzy, parkiem, górką dla saneczkarzy, amfiteatrem. Poczyniliśmy kroki w tej kwestii opracowując wizualizacje oraz uruchamiając procedury objęcia placu w zarząd przez nasze stowarzyszenie. W obecnej chwili jest tworzona umowa. Podobnie umowa tworzy się odnośnie pomieszczenia przy świetlicy wiejskiej, gdzie zaplanowaliśmy zrobić świetnie urządzone i wyposażone pomieszczenie, które miało służyć dla potrzeb mieszkańców jako mini kino, sala do gier, bilard, brydż, spotkań różnych grup społecznych, również środowiska osób dotkniętych niepełnosprawnością. W obu przypadkach rozpoczęliśmy już prace przygotowawcze i czekamy tylko na podpisanie umowy z Wójtem.

Na polu samorządowym, razem z Jerzym byliśmy pomysłodawcami funduszu sołeckiego, wyprzedzając działania rządu RP w tej sprawie o około sześć lat. W wyniku naszej pracy w radzie w latach 2002-2006 zaczęto systematycznie utwardzać drogi gruntowe, które wcześniej po każdej odwilży stawały się nieprzejezdnym bagnem. Nasze działania w tym obszarze połączone z działaniami kolegów i koleżanek z Rady zmieniły ten stan radykalnie.

W minionej kadencji największym naszym osiągnięciem było działanie w obrębie konsolidowania Rady. To właśnie takie działanie dało zielone światło dla wznowienia budowy chodników w Kamieńcu i Czernicy oraz budowy chodnika w Jeszkowicach. Cała jednak praca decyzyjna oraz negocjacje z zarządcą drogi były moim i Jerzego dziełem, wspartym pracą Wójta i naszego drogowca Roberta Makieły. Podobna sytuacja miała miejsce odnośnie budowy sygnalizacji świetlnej na przejściu dla pieszych prowadzącym do szkoły. To za naszym wnioskiem Rada zdecydowała o utworzeniu komunikacji podmiejskiej ze wszystkimi ulgami.

Nasza kadencja to oświetlenie wielu ulic, kładzenie nawierzchni bitumicznych, wybudowanie boiska Orlik oraz łącznika Patio w szkole, a także wygłuszenie sali gimnastycznej.

Swoimi działaniami udało nam się doprowadzić do przekazania budynku po przychodni dla potrzeb komisariatu policji choć był mocny lobbing, aby tam umieścić biura Zakładu Komunalnego.

Dzięki doświadczeniu oraz dobrej współpracy radnych Kamieńca i Łan w minionej kadencji Kamieniec i Łany wzbogaciły się o liczne inwestycje oraz stanowiły miejscowości, z którymi liczono się w gminie proporcjonalnie do ich wielkości i potencjałów.

Reasumując, oceniam wymienione lata jako bardzo brzemienne w dokonania. Ten okres mojego życia był niewątpliwie najbardziej płodnym czasem. Całe moje siły wieku średniego spożytkowałem dla dobra mieszkańców Kamieńca, Łan i gminy, w wielu miejscach odciskając swoją rękę na długie lata. Podczas gdy moi rówieśnicy budowali firmy, zdobywali awanse zawodowe i polepszali swój status materialny, ja swoją energię skruszyłem dla dobra ogółu.

Ostatnia kadencja to również czas budowania pięknych nowych przyjaźni oraz poznawania ciekawych ludzi z naszej gminy i nie tylko.

Jeszcze napiszę słów kilka o Jerzym Misztalu.

Jest to człowiek z sercem na dłoni. Zaangażowany w społeczne działania oraz zawsze hojny sponsor rożnych przedsięwzięć. Jego działanie przemieniło niejedno miejsce wokół nas. Doskonale się z nim współpracuje co wnosi nową jakość w podejmowanych przedsięwzięciach. Wielokrotnie wyróżniany za swoją działalność, niezwykle zasłużony dla Ochotniczej Straży Pożarnej.

We wszystkich opisywanych wcześniej sytuacjach miał swój czynny udział.

W dniu wczorajszym wyborcy wystawili swoją ocenę powyższych działań.

Ocena okazała się być niezwykle surowa. Dająca pierwszeństwo osobom bez dorobku w obrębie spraw, o których pisałem lub z dorobkiem daleko mniejszym.

Jest to niesamowicie ciekawe zjawisko, choć dla każdego surowo ocenionego na pewno bolesne, gdyż po obfitej dla naszych miejscowości kadencji, gdzie udało zrealizować się nierealizowane rzeczy, powiedziano sprawcom sukcesu, że jednak zrobili na tyle mało, iż każda inna osoba, nawet bez żadnych dokonań będzie lepsza niż oni i w całości (trzech radnych) dokonano zmiany.

Kończąc pragnę podziękować w pierwszej kolejności mojej Małżonce Dorocie i dzieciom, za to, że cierpliwie znosili moje nieobecności w domu i pozwalali, aby moja duża część prywatności obumierała dla spraw publicznych. Po wtóre dziękuję Jerzemu Misztalowi, za czas wspólnej pracy. Wiele się od Ciebie Jurku nauczyłem i wiem, że przyjaźń jaka się między nami narodziła będzie realizować się na zupełnie już innych polach. Dziękuję Ryszardowi Wychudzkiemu, a przez niego mieszkańcom Łan za wieloletnią fajną i bardzo owocną współpracę. Dziękuję Wszystkim Członkom Stowarzyszenia Społecznego Komitetu Mieszkańców Kamieńca Wrocławskiego Łan i Czernicy za wspólny trud i poziom do jakiego dojść nam się udało.

Podziękowania również składam Wójtowi Panu Stefanowi Dębskiemu za wszelką okazaną pomoc i zrozumienie naszych lokalnych spraw, a przez niego również Urzędnikom, którzy realizowali wytyczone zadania.

Dziękuję za minioną kadencję radnym, z którymi współpracowałem i dzięki którym można było wiele uczynić.

Obecne wybory pokazały mi, że obrany kierunek moich działań okazał się niewłaściwy w sensie oczekiwań społecznych... (koniec tekstu pisanego bezpośrednio po wyborach)

Kiedy piszę zakończenie tego tekstu mamy 23 grudnia 2010 roku.

Emocje związane z wyborami co prawda opadły, ale siły nadszarpnięte w ich wyniku nie powróciły i raczej nie powrócą do poprzedniego poziomu.

Skrzydła zostały podcięte, więc o szybowaniu w przestworzach należy zapomnieć.

Wyniki wyborów należy szanować i muszą one zmieniać otoczenie. Takie zmiany na pewno nastąpią. Powoli godzę się ze śmiercią wielu wizji jakie mieliśmy razem z Jerzym i kilkoma przyjaciółmi. Działania stowarzyszenia choć pozostaną to jednak ich skala będzie zdecydowanie mniejsza, a grono odbiorców naszej aktywności zostanie zawężone.

Nasze marzenia o stworzeniu ciekawej i wszechstronnej infrastruktury na placu festynowym z utworzeniem parku i amfiteatru pozostaną już wyłącznie w naszych umysłach. Podobny los podzieli Piknik Kamieniec-Łany. Jego trzynasta edycja była zarazem ostatnim jego istnieniem.

Kilka jeszcze projektów, które nosiliśmy wyłącznie w głowach nie nabierze rzeczywistych kształtów.

Cóż – może to i lepiej. Nigdy nie wolno nikogo uszczęśliwiać na siłę. Szara rzeczywistość być może jest jednak atrakcyjniejsza niż śmiałe wizje i energiczne działania.

Tak przynajmniej odczytuję werdykt wyborczy.

Wszystkim, z którymi dane było mi współpracować od '97 roku bardzo dziękuję za trud i zaangażowanie w realizację czegoś więcej niż tylko swoich własnych partykularnych interesów.

Tekst napisano o godz. 05:52, 22 listopada 2010 r.

Piotr Gróbarczyk