Próba 2010

Uwaga, Uwaga już dziś, po raz drugi, ochotnicy z naszej gminy zmierzą się z PRÓBĄ 2010. Wydarzenie to ma miejsce w kotlinie Jeleniogórskiej, a dokładnie polega na przejściu trasy długości 145 km w 48 godzin (non stop) wyłącznie o własnych siłach i nogach. Trasa wiedzie przez Karkonosze, Rudawy Janowickie, Góry Kaczawskie oraz Góry Izerskie - podgląd TRASY.

Marsz rozpoczyna się dzisiaj, 17 września 2010r. o godz. 20:00 z dolnej stacji wyciągu na Szrenicę w Szklarskiej Porębie, a zakończenie marszu - w niedzielę, 19 września 2010r. o godz. 20:00 w tym samym punkcie.

W tym roku zgłosiło się 298 uczestników, w tym nasi reprezentanci: Benia (Bernada Salwach - Czernica), Słoń (Andrzej Salwach - Czernica), Lesław (Leszek Haniszewski - Ratowice), Gróbarek (Piotrek Gróbarczyk - Kamieniec Wr.) oraz Rafał Fałowski z Gajkowa.

Relacje oraz zdjęcia z przebiegu marszu będziemy systematycznie umieszczać na naszej stronie www.spolecznykomitet.pl co kilka godzin. Prosimy o zainteresowanie oraz KIBICOWANIE NAM.

Zdjęcia w Galerii - PRÓBA 2010

RELACJA:

19 września, niedziela, godz. 18:50
Wszyscy (oprócz Andrzeja) doszliśmy na metę. Leszek przyszedł o godzinie 18:05, a Rafał tuż za nim - o 18:15. Czekamy teraz na uroczyste zakończenie PRÓBY 2010, które zacznie się o godz. 20:00, a później upragniony powrót do naszych domów. Przepraszamy, że nie dochodziły smsy, które nam wysyłaliście, ale niestety popadały nam telefony. Bardzo, ale to bardzo dziękujemy za wsparcie, czy to sms-owe czy śledzenie naszych poczynań na łamach tej strony. Czujemy się reprezentantami naszych miejscowości jak i gminy Czernica. Jeszcze raz gorąco dziękujemy i pozdrawiamy. Więcej komunikatów już nie będzie.

19 września, niedziela, godz. 15:40
SPROSTOWANIE: Leszek Haniszewski Rafał nadal idą. Bernada ukończyła PRÓBĘ 2010 o godzinie 14:20, a ja - Gróbarek wraz z Szymkiem dotarliśmy na metę godzinę później od Bernady. UDAŁO NAM SIĘ!

19 września, niedziela, godz. 12:35
Jesteśmy (Piotrek i Szymek z Sierakowa) na 10 punkcie kontrolnym Polana Izerska. Bernada jest przed nami 15 minut drogi. Z tego co wiem,Leszek prawdopodobnie wycofał się z marszu, o Rafale nic mi nie wiadomo. Pozdrawiamy.

19 września, niedziela, godz. 10:32
Jesteśmy (Piotrek i Szymek) na przedostatnim punkcie kontrolnym Wysoki Kamień. Bernada była tu przed nami godzinę temu. Z resztą niestety nie mamy kontaktu, ponieważ telefony się rozładowały. Odpadło już 160 osób z całego tego przedsięwzięcia, ja - Piotrek jestem na pozycji 62, Szymek 63. Przed nami już TYLKO około 20 km. Cały czas schodzimy z góry, więc trasa jest łaskawa dla naszych obolałych mięśni. Pozdrowienia dla przyjaciół, rodzin i wszystkich, którzy nam kibicują i nas dopingują.

19 września, niedziela, godz. 08:00
Bernada idzie w przodzie, nadal sama, Andrzej został wyeliminowany przez kontuzję, ja - Gróbarek idę z Szymkiem, musieliśmy zostawić w tyle Rafała gdyż bardzo zwolnił i z takim tempem różnie bywa... O Leszku nie mamy na razie żadnych informacji. Siły się nas trzymają, mamy około 30 km do mety i 12 godzin na ich pokonanie. Nie można się do mnie (Piotrek) dodzwonić ponieważ kolejny telefon się rozładowuje i muszę go wyłączać, żeby móc chociaż relacjonować bieg wydarzeń na stronie. Pozdrawiamy serdecznie, trzymajcie kciuki, ostatnie kilometry są najgorsze..

19 września, niedziela, godz. 06:10
Rozdzieliliśmy się. Bernada idzie przodem, Słoniu zrezygnował z dalszej walki, ja, czyli Gróbarek idę z Rafałem i Szymkiem, za nami idzie Leszek. Jesteśmy na punkcie kontrolnym Wojcieszyce> Jest trudno, ale idziemy dalej. Pozdrawiamy.

18 września, sobota, godz. 23:45
Jesteśmy na kolejnym punkcie kontrolnym Perła Zachodu. Jesteśmy bardzo zmęczeni, bolą mięśnie, łupi kręgosłup, ale idziemy wytrwale. Doszli do nas inni ochotnicy, idzie nas około 14 osób. Jesteśmy w okolicy 100ego kilometra.

18 września, sobota, godz. 20:30

Ja - Gróbarek i Szymek doszliśmy już na Górę Szybowcową, reszta grupy dojdzie za jakieś 15/20 minut. Do mety mamy około 45 km, jesteśmy bardzo zmęczeni, ale postanowiliśmy dalej iść. Pozdrawiamy.

18 września, sobota, godz. 19:35

Mamy około godzinę czasu do Góry Szybowcowej. Jesteśmy już bardzo zmęczeni i marzy nam się natrysk.. Zaczyna się ściemniać więc musimy się wspomagać latarkami. Pogoda jest wymarzona jak na taką wyprawę. Doszedł do naszej grupy Grzesiek z Jeleniej Góry. Dziękujemy za śledzenie naszych poczynań, które są relacjonowane na stronie. Serdecznie pozdrawiamy: Grzesiek z Jeleniej Góry, Bernada, Gróbarek, Szymon z Sierakowa, Leszek, Rafał i Słoniu. Prosimy o doping, który motywuje nas do dalszej wędrówki.

18 września, sobota, godz. 17:10
Jesteśmy na kolejnym punkcie kontrolnym Okole. Nogi coraz bardziej bolą, trudno się schylić. Uczestnicy systematycznie odpadają, a my się jeszcze trzymamy. Teraz odpoczywamy pół godziny. Pozdrawiamy i prosimy o SOLIDNY DOPING.

18 września, sobota, godz. 15:10

Jesteśmy na 77 km. Zwiększyliśmy tempo do 4-4,5km/h. Idziemy zwartą grupą. Jesteśmy dobrej myśli i powoli zaczyna pachnieć sukcesem, ponieważ mamy zapasu do mety około 5 godzin! Oczywiście jeśli nie będzie żadnych kontuzji u nas w grupie, mamy nadzieje ukończyć całą trasę w zaplanowanym czasie. Na razie nie planujemy spania, chcemy dojść na Górę Szybowcową w wyznaczonym przez nas czasie (do 22:00). Już odpadło około 70 osób z całej wyprawy, my jesteśmy w pierwszej 100tce jak się okazało na punkcie kontrolnym. Dziękujemy za pozdrowienia i gorące kibicowanie. Podaję nowy numer telefonu do nas (poprzedni się wyładował) 667 985 636.

18 września, sobota, godz. 13:05
Doszliśmy na punkt żywieniowy o godz. 11:30. 60 km za nami. Zjedliśmy obiad i poszliśmy spać na polanie aż do godz. 13:00. Nabraliśmy kondycji, nogi bolą, ale czas mamy dobry. Planujemy wejść na Górę Szybowcową około godz. 20:00-22:00 (Góra Szybowcowa to 95 km całej trasy). Nie wiadomo czy będziemy spać w nocy, wszystko wyjaśni się jak dojdziemy do zaplanowanego etapu na Górze Szybowcowej. Nie idziemy zwartą grupą. Co jakiś czas zbieramy się w punktach kontrolnych. Pogoda nam dopisuje, świeci słońce, oglądamy przecudowne widoki. Dziękujemy za smsy i doping. Nie wiadomo czy będą kolejne zdjęcia, ponieważ wyładował się telefon do tego przeznaczony... POZDRAWIAMY!!!

18 września, sobota, godz. 09:44
Jesteśmy przy zamku Bolczów (Gróbarek i Szymek), czekamy na resztę ekipy. Kondycja dobra choć tempa mamy różne, czekamy na siebie co jakiś czas nawzajem. Pozdrowienia z trasy.

18 września, sobota, godz. 08:25
Jesteśmy na 2gim punkcie kontrolnym, w pierwszej siedemdziesiątce. Godzina 08:25, to jest około 50km. Nogi zmęczone, ale niosą szybko, nawet 6,5km/h i to pod górkę. Rozczłonkowaliśmy się. Na2gim punkcie kontrolnym jestem ja (Gróbarek) i Szymek. Właśnie przyszli nasi. Teraz pójdziemy razem. Pozdrawiamy i ogromne dzięki za fajne smsy, nie wiem na jak długo starczy baterii w telefonie... Pozdrawiamy jeszcze raz.

18 września, sobota, godz. 07:40
O 7:43 minęliśmy Konie Apokalipsy. Nogi zmęczone, ale dają radę. Mamy bardzo dobry czas, lepszy od ubiegłorocznego o 3 godziny - to napawa optymizmem. Świeci słoneczko i przeziera się przez szumiące drzewa. Pozdrawiamy wszystkich i do następnego razu. Ps. Idziemy cały czas paczką, choć czasami musimy na siebie poczekać.

18 września, sobota, godz. 04:50
Za nami około 32 km. Przybyliśmy na 1szy punkt kontrolny o 4:25. Śnieżkę zostawiliśmy bokiem, żeby nie rwać grupy. Szlak od Śnieżki, a konkretnie od rozdroża był bardzo ciężki, mocne zejście, wysokie progi, prawie stale w dół i to stromo, tak, że kolana miały co robić. Czujemy w kościach trudy, ale jest OK. Mamy już doświadczenie, jesteśmy w tym miejscu 2 godziny wcześniej niż w zeszłym roku. Humory dobre, pozdrawiamy i prosimy o doping. Cieszą nas smsy od WAS, mamy poczucie reprezentowania każdego z Was. Tyle tym czasem...

18 września 2010r., sobota, godz. 01:53
Jesteśmy do Domu Śląskim, czyli schronisku u stóp Śnieżki, którą będziemy atakować za jakieś pół godziny. Za nami bardzo kamienista trasa, mocno ćwicząca stopy. Niebo się przetarło i jest gwieździste, ale księżyc zaszedł i już nam nie przyświeca jak poprzednio. Po lewej stale widzieliśmy rozłożystą Kotlinę Jeleniogórską z jej tysiącami różnobarwnych światełek. Wrażenia cudowne i kompensują wszelki wysiłek. W nogach odczuwa się lekki wysiłek, ale walka z mięśniami jest jeszcze przed nami. Pozdrawiamy WAS bardzo, a ja osobiście jako Gróbarek - rodzinę i moich przyjaciół; Leszek pozdrawia wszystkich, którzy nie śpią; Bernada - baby siedzące w domu; Andrzej pozdrawia tak samo jak Leszek, a Rafał mówi, że nie pozdrawia, bo i tak wszyscy śpią. Teraz posiłkujemy się i nabieramy sił.

17 września, piątek, godz. 22:22
Jesteśmy w Śnieżnych Kotłach. Idziemy w lekkich chmurach, wieje zimny wiatr, musieliśmy się ubrać. Idziemy stale, bez przerwy, kondycja bez zastrzeżeń. Po lewej cudny widok rozświetlonej Kotliny Jeleniogórskiej. Dzięki za pozdrowienia i my WAS pozdrawiamy serdecznie.

17 września, piątek, godz. 21:11
Doszliśmy na Halę Szrenicką, idziemy dalej. Kondycja dobra. Dziękujemy za smsy, jesteście KOCHANI. Pozdrawiamy no i kibicujcie nam.

17 września 2010r., piątek, godz. 19:50
Odprawiamy się. Za 10 minut ruszamy. Dołączył do nas Szymek z Sierakowa koło Poznania. Jesteśmy dobrej myśli. Pozdrawiamy, Gróbarek, Bernada, Andrzej, Leszek, Szymek, Rafał

17 wrzesień 2010r., piątek, godz. 18:30
Jesteśmy po odprawie. Startujemy o godz. 20:00. Humory nam dopisują. Wyprawa będzie trudna. Na Śnieżce wieje wiatr i jest zimno, temperatura 2 stopnie C, a odczuwalna -16 stopni C. Mamy bojowe nastawienie. Pozdrawiamy wszystkich i prosimy o doping. Telefon do nas 607 684 501.

Jesteś tutaj: Strona Główna Archiwum Archiwum 2010 Chodziarze 2010