Przemija postać tego świata...

Codzienne życie człowieka XXI wieku... Ciągły ruch, dynamiczne zmiany, studia, podnoszenie kwalifikacji, prędkość trzy razy większa od dźwięku, lecz wciąż jeszcze zbyt mała, brak czasu, nieustanny niepokój, stres, hałas, wir życia, nowe znajomości, zerwane więzi, nieustanny wirujący ruch, byle do przodu, byle więcej, byle wydajniej, byle zgodnie z normami, a na końcu - byle...jak!? Tak, to jest wielki epilog współczesnego człowieka wkręconego w wielki wir historii.

Quo Vadis?

Pierwszy listopada... Szeleszczące liście pod butami, wysmagane policzki chłodnym, wilgotnym, przeszywającym wiatrem, pochmurne niebo, szare otoczenie, szybko zapadający zmrok, i ten niesamowity widok lampek cmentarnych z kołyszącymi się płomykami, nieśmiało opierającymi się podmuchom wiatru.

Czytaj więcej...

Niespodzianka...

Za oknem deszcz, wiatr i szare, ciężkie, ponure, ołowiane niebo. Wielkimi krokami przybyła, i na dobre zagościła jesień, i to bynajmniej nie ta złota polska, ale typowo paskudna, z jej jak najmniej ciekawym obliczem. No i cóż, nastrój siada. Czujemy się ociężali, jakby ktoś podciął nam skrzydła. Jedyną pociechą jest ciepło bijące z kominka lub od grzejnika. Jednak ja mocno wierzę, że wszystko co dobre jest jeszcze przed nami. Pragnę więc zrobić w ten chmurny czas, Tobie drogi Internauto przyjemną niespodziankę.

Czytaj więcej...

Miszmasz

W dniu 6 czerwca bieżącego roku miała - a właściwie ma, ponieważ piszę ten artykuł jeszcze przed południem - zupełnie fajna inicjatywa.

W Stanach, jak się potocznie mówi, taka inicjatywa nazywa się sprzedażą garażową. Otóż pomysł jest zupełnie prosty i polega na zorganizowaniu stoiska przed domem z rzeczami, które w gospodarstwie domowym wyczerpały już swoje zadania i zamiast wylądować w lamusie, bądź śmietniku są wyeksponowane i można je nabyć za parę groszy.

Czytaj więcej...

Zapach wiosny

To przecież takie oczywiste, że wiosna przychodzi na przełomie marca i kwietnia i chyba nikogo nie dziwi. Sam takie zjawisko przeżyłem czterdzieści dwa razy, ale dopiero od roku mam pogłębioną refleksję nad tym cudownym zjawiskiem przyrody.

Dotychczas bowiem w swoim zabieganiu nie zauważyłem niezwykle dynamicznych zmian w budzącej się przyrodzie, która przecież tak bardzo wpływa na moje i w ogóle nasze życie, determinując działania, dając energię i witalność, stymulując naszą aktywność we wszystkich sferach życia. Można by rzec, że wraz z pierwszymi promieniami wiosennego słońca budzimy się z zimowego letargu, a pierwsze krople porannej rosy są ożywczą wodą, daną nam dla przebudzenia.

Czytaj więcej...

Kocham Ciebie Moja Gmino...

Moja gmina jest piękna. Stąd rodzi się pragnienie dzielenia się jej niezwykłymi urokami, zwłaszcza zakątków, które nie są znane szerokiemu ogółowi. Parafrazując tytuł spotkań z piosenką turystyczną "w Czernicy jest wszystko co kocham". Niech zamiast słów przemówią do nas utrwalone i refleksyjne obrazy.

Czytaj więcej...

Jesteś tutaj: Strona Główna Archiwum Archiwum 2009 Moja Gmina - Moje Życie 2009