Hormony szczęścia, czyli jak uniknąć syndromu ucznia czarnoksiężnika

Czy słyszałeś/aś o hormonach szczęścia, endorfinach? KLIKNIJ TUTAJ Dobrze, że nas Natura w te hormony wyposażyła, ale... korzystając nieodpowiedzialnie z tego daru możemy wpaść w pułapkę "ucznia czarnoksiężnika" (czytaj TUTAJ). Zachłanne "fundowanie" sobie produkcji endorfin spowoduje z upływem czasu efekt przyzwyczajenia, co z kolei będzie skutkowało potrzebą zwiększania dawki hormonów szczęścia: ta "miotła" może się wyrwać spod naszej kontroli...Doceń więc zwykłą codzienność, w której przeplata się radość ze smutkiem, praca z wypoczynkiem, sytość z głodem, ciepło z chłodem, zima z latem, zdrowie z chorobą, życie ze śmiercią.

Ślimacza oda do radości

Pełznąc powoli noc całą

dotarł ślimak, gdzie droga.

A tu co chwilę wielka, straszna NOGA

i śmierci TRWOGA!

Aż jakiś przechodzień

wśród ulicznej wrzawy

podniósł go i złożył w bezpieczne trawy.

O człowieku dla kruchego życia łaskawy!

Niech ci Stwórca będzie miłościwy,

a inny człowiek życzliwy:

i nie dla zabawy,

lecz dla dobra sprawy,

tobie w potrzebie

dłoń poda.

Taka moja dla ciebie

"do radości" oda.

Z nutą zadumy nad człowieczym (i nie tylko) losem
lek. med. Maria Klajn

 

ZASTRZEŻENIE ODPOWIEDZIALNOŚCI

Artykuły kącika medyczno-satyrycznego mają charakter edukacyjny i nie mogą być traktowane jako profesjonalne konsultacje dotyczące konkretnych przypadków. Dokładamy wszelkiej staranności, by prezentowane w nim artykuły były rzetelne i zgodne z prawdą, jednak autorka artykułów, ani wydawca serwisu nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za domniemane szkody wynikające z korzystania z porad tu zawartych.

Jesteś tutaj: Strona Główna Archiwum Archiwum 2009 Kącik Medyczno - Satyryczny 2009 Hormony szczęścia, czyli jak uniknąć syndromu ucznia czarnoksiężnika